Evoland 2 prowadzi gracza przez szereg kontrastujących ze sobą epok, których różnice podkreśla nie
tylko fabuła, ale też zmieniający się styl graficzny i mechaniki gry. Każda era ma
własne konflikty, kulturę i technologię, a jednocześnie jest ściśle powiązana z pozostałymi.
Najdawniejsze czasy przedstawione są w surowej, ograniczonej palecie barw, przywodzącej na
myśl pierwsze gry 8-bitowe. To właśnie tutaj powstały fundamenty technologii magilithowej,
łączącej magię, energię i naukę w jedną, niebezpieczną całość.
W tej epoce odkrywamy, że cywilizacje, które zniknęły z kart historii, eksperymentowały z
manipulacją czasu, nie zawsze rozumiejąc cenę, jaką przyjdzie zapłacić ich potomkom.
Sepiowo-tonowane królestwa budują klimat klasycznych RPG z ery 16-bitowej. W tej linii
czasowej narody ludzi i demonów są na skraju otwartego konfliktu, a stare resentymenety
wybuchają z nową siłą.
To tutaj Kuro po raz pierwszy widzi, jak decyzje przywódców – często oparte na strachu –
mogą przygotować grunt pod przyszłą Wielką Wojnę i destrukcyjny wyścig po władzę nad
Magilithem.
W nowoczesnych oraz dalekofuturystycznych epokach ewolucja świata przejawia się w
trójwymiarowych miastach, neonowych ulicach i zaawansowanej technologii. Grafika staje się
ostrzejsza, a ton narracji – mroczniejszy.
Widzimy konsekwencje setek lat ingerencji w czas: miasta budowane na ruinach poprzednich
cywilizacji, splatające się wątki technologii i magii oraz społeczeństwa próbujące żyć z
dziedzictwem dawnych błędów.